Codzienność ostatnio sprowadza mnie do momentów, w których między pospiechem, pracą a odpoczynkiem dopada mnie niepewność. Niepewność o przyszłość, o bezpieczeństwo, o stabilność. Ifantylne myśli krążą między „a co gdyby tak?” a „To jeszcze nie czas”. Może to dlatego po całym dniu zatłoczonym myślami i obowiązkami słysząc singiel po raz pierwszy poczułem pewną ulgę i współrozumienie. Chyba wszyscy tak samo boimy się zmian…
„To jeszcze nie czas” ma w swoim brzmieniu dawno nie słyszaną przeze mnie lekkość. Świeżość, jednoczesna prostota i melancholia, której tak często według mnie brakuje ówczesnym popowym utworom.
Maria Jurczyńska to wokalistka, kompozytorka, autorka tekstów i producentka z Krakowa. „To jeszcze nie czas” jest pierwszym utworem, za który odpowiada w pełni samodzielnie – od kompozycji i tekstu po produkcję. Muzycznie singiel osadzony jest w estetyce alternatywnego popu, łącząc fortepian z przestrzenną, subtelną produkcją.
Jak sama piszę o utworze: „To jeszcze nie czas” to utwór o momencie zawieszenia – chwili pomiędzy tym, co już
przestaje być nasze, a tym, czego jeszcze nie potrafimy przyjąć. Tworząc ten utwór, starałam się odzwierciedlić uczucie wewnętrznego oporu przed nieuchronną zmianą. Zależało mi na tym, aby minimalistyczny tekst przypominał raczej
mantry, które powtarzamy sobie w głowie, niż klasyczną opowieść. – To czuć. Cały utwór jest swego rodzaju mantrą, która może utkwić w waszych słuchawkach na zapętleniu. Obiecuję, że będzie to przyjemna pętla w której nie utkwicie, a wręcz przeciwnie – może dać wam siłę na ruszenie do przodu.
My słuchamy i czekamy na zapowiadaną EPkę.