Dokąd zmierza audio świat?

2026-01-02 Łukasz Łukasik

Któż z nas nie jest ciekawy co przyniesie przyszłość, szczególnie w czasach, gdzie jak nigdy odczuwamy transformacje technologiczną i kulturową? Zmiany w sposobie konsumpcji treści czy rozwój sztucznej inteligencji kształtują z roku na rok na nowo modele naszych zachowań i to jak odbieramy świat.
Sam jeszcze 20 lat temu – gdzie internet dopiero pojawiał się w domostwach przeciętnego Kowalskiego, radio i telewizja były głównym źródłem informacji ze świata,
a nową muzykę poznawało się dzięki ludziom, którzy na nielegalnych kopiach przekazywali ją sobie na kasetach i CD-ki – nie wyobrażałem sobie, że będę miał w sobie jednoczesną radość z nieograniczonego dostępu do multimediów i strach przed tym, jak jeszcze mogą zmienić się nasze zachowania jako społeczeństwa.

Nieznane zawsze budzi strach ale i ekscytację. Już dziś możemy przyjrzeć się pewnym trendom, które definiują świat audio. Co może kształtować muzykę, podcasty i treści audio w 2026 roku?

Muzyka i audio współtworzone przez sztuczną inteligencję.

AI stanie się pełnoprawnym narzędziem kreatywnym i nie śmiem z tym walczyć. W 2026 roku standardem będzie współtworzenie i tworzenie muzyki, podcastów i wszelkich treści mówionych z algorytmami. Od generowania beatów i aranżacji, po mastering i personalizację utworów pod konkretnego słuchacza, co zresztą już ma miejsce. AI to nie tylko chat.gpt, Sora czy najnowsze narzędzie od ElevenLabs. To już integralna część oprogramowania wykorzystywana przy tworzeniu muzyki w profesjonalnych studiach nagrań. Wzrośnie liczba artystów traktujących AI jako „wirtualnego producenta”. Wzrośnie liczba podcastów i audycji generowanych lub współgenerowanych przez AI. Pamiętajmy przy tym wszystkim, że jest to nadal narzędzie, które jak każde niesie za sobą i pozytywny i negatywny wpływ na to co tworzy społeczeństwo i kultura. Wojna czy SI jest dobre czy nie potrwa jeszcze parę lat, ale jako narzędzie na dobre wpisze się w nasze codzienne życie. Choć wzbudza to więcej negatywnych niż pozytywnych odczuć, sam stwierdzę – “to zależy”. “Wujek” Google też jest już na czasie i twierdzi że każdy wynalazek miał kiedyś swoich zwolenników i przeciwników a także każdy rozwiązywał problem tworząc nowe. Temat “za” czy “przeciw” jest szeroki jak czeluści internetu.

Wraz z rozwojem AI i syntetycznych głosów oraz muzyki tworzonej na bazie danych która była kiedyś stworzona przez prawdziwych artystów wzrośnie znaczenie regulacji prawnych. Kwestie własności intelektualnej, licencjonowania głosu i transparentności wykorzystania AI staną się jednym z kluczowych tematów branżowych w nadchodzących latach. A na pewno powinna. System w jakim żyjemy i aplikacje powinny uregulować kwestie prawne i etyczne, a my jako społeczeństwo powinniśmy edukować się w temacie, czym jest to zjawisko oraz jak dobrze można wykorzystywać narzędzie do produkcji muzyki czy swoich treści audio. Ponoć wszystko jest dla ludzi, choć czy na pewno…?

AI SLOP – FLOP CZY TOP?

AI SLOP to nowy kulturowy i techniczny termin, który pojawił się wraz ze wzrostem ilości niskiej jakości treści generowanych przez sztuczną inteligencję. Czym się charakteryzują? Niska jakość, szybka produkcja, masowość, mała wartość artystyczna, ilość nie jakość, często aspekt humorystyczny i emocjonalny. Cóż, brzmi jak zjawisko obecnej gry o naszą uwagę. 

W 2025 roku Merriam-Webster uznał „slop” za słowo roku, właśnie ze względu na jego związek z fenomenem niskiej jakości treści AI. Zjawisko to może przybierać na sile – narzędzia do tworzenia są coraz bardziej dostępne i powszechne, łatwość monetyzacji treści i przede wszystkim prostota na którą my ludzie się łapiemy. Nasze błędy poznawcze i skłonność do emocjonalności wobec zjawisk w internecie mogą działać na korzyść tego typu treści. Zwiększenie ilości AI slop może obniżyć wiarygodność informacji online i utrudniać rozróżnianie treści wartościowych od generowanych „wypełniaczy”.

Samo zdefiniowanie zjawiska może mieć jednak pozytywny aspekt. Zaznacza niezgodę, zagrożenia oraz sprzeciw społeczeństwa wobec SLOPU. Może dzięki temu odbiorcy zaczną zwracać większą uwagę na treści docierające do nas przez słuchawki i ekrany telefonów… choć kto nie poświęcił kilkunastu minut na oglądanie soap opera z białymi kotkami czy Italian Brainrot. A wracając do czasów sprzed 20 lat… pamiętacie HUTA 99 przedstawia… czyż K***s Records to nie kolejna ewolucja taniej śmiesznej rozrywki o której za rok nikt nie będzie pamiętać a za 20 lat obecni młodzi będą śpiewać to na nostalgicznych imprezach rodem Oszaleli Anieli by Vogule Poland? Gdybym żył w czasach Gutenberga mógłbym pamiętać też chapbooks a w XVIII w Anglii, kto wie, może pisałbym na Grub Street tanie teksty. 

Wiemy jeszcze bardziej czego chcesz słuchać.

Wyobrażacie sobie moment w którym treści audio będą w 100% dopasowane do waszych aktualnych potrzeb? Firmy medialne i streamingowe myślą o tym nie od dziś. Chcą one oferować dynamicznie modyfikowane treści. Sam pracując w mediach miałem styczność z pracami nad platformą która dopasowywała aby treści podcastowe pod użytkownika oraz czas. Ale na czym może polegać w przyszłości hiperpersonalizacja treści? Ten sam podcast może mieć różną długość, tempo czy akcenty tematyczne w zależności od waszych preferencji, pory dnia lub miejsca z którego słuchamy. Jesteś w aucie i zostało ci tylko 17 minut do miejsca docelowego, a nie chcesz odkładać słuchania podcastu na później? Nie ma problemu, algorytm i aplikacja skróci go tak, abyś mógł wyciągnąć z niego najważniejsze treści. Sztuczna inteligencja w twoim zegarku i smartfonie zobaczyła, że ostatnio masz spadek formy, a kończenie tasków w pracy nie idzie najlepiej? Oto dla ciebie 5 podcastów o tym jak poprawić swoje wyniki oraz swój stan psychiczny. Do tego zmiana treści i muzyki na żywo z dopasowaniem do Twojego aktualnego stanu emocjonalnego. Lubisz słuchać godzinami swojego ulubionego twórcy – dla ciebie zostawiłem oryginalną wersję, ale dla wszystkich pozostałych skróciliśmy 2 godziny do 20 minut, abyś nie czuł się znudzony. Twój ulubiony artysta wydał nową płytę, ale na streamingu trwa ona jedynie 15 minut – dla koneserów “tradycyjnego” słuchania pozostaje tylko winyl w oryginale który trwa pełne 40. Czy tak będzie wyglądał rynek treści audio już za parę lat? Czy niewinne spersonalizowane playlisty przemienią się w homogeniczne składowiska treści które tylko utwierdzają nas w naszych własnych przekonaniach i gustach?  Rekomendacje oparte na AI będą coraz bardziej precyzyjne, ale jednocześnie bardziej zamknięte w „bańkach”. Wyzwaniem dla branży stanie się przełamywanie algorytmicznej brzmień, które to z rekomendacjami zaczynają iść dalej niż gatunki – analizują nasze zachowania, aktywności czy nastroje.

Krótko, krócej, najkrócej!

Walka o czas słuchania i uwagę przyjmuje najróżniejsze formy a jedną z nich jest ciągłe skracanie treści do zbędnego minimum. Podobnie jak wideo short-form zrewolucjonizowało social media, tak krótkie formy audio staną się ważnym kanałem odkrywania treści. Będą one wykorzystywane jako teasery podcastów, mikro komentarze eksperckie oraz samodzielne formaty informacyjne. Badania np. tj. PODCAST TRENDS 2025: WHAT’S SHAPING THE FUTURE OF AUDIO CONTENT wychwytują ten trend w preferencjach młodszych grup demograficznych. Chociaż czas słuchania audio pozostaje nadal wysoki, rynek audio w internecie nadal rośnie, a streaming muzyki coraz bardziej dominuje nad tradycyjnymi kanałami, to coraz bardziej dominują krótkie treści. Nasz czas to waluta twórców i platform, zatem nie mamy się co dziwić, że szukają sposobów aby wstrzelić się w nasza rozproszoną uwagę. Sami artyści przestają myśleć już o dziele jedynie w kontekście przekazu artystycznego. Coraz częściej przez praktyki stosowane w narzędziach przekazu masowego projektują muzykę pod pierwsze sekundy odsłuchu, co wpływa na strukturę intro, refrenów i aranżacji i na finalne dzieło.

Immersyjne audio i spatial sound.

Choć sama koncepcja immersji nie jest niczym nowym to technologia w dużej mierze pozwoliła na jej powolne przenikanie się do naszej codzienności i naszej kultury.  M. Krueger, jeden z pionierów rzeczywistości wirtualnej, twierdzi, że immersja jest jak sen, ale od niego silniejsza, bo przeżywana świadomie i kontrolowana. Immersja to termin, który odnosi się do stopnia, w jakim użytkownik doświadcza poczucia zanurzenia w danym środowisku, najczęściej w kontekście wirtualnej rzeczywistości, ale również w innych formach mediów, literatury czy nawet obcej kultury. Technologie dźwięku przestrzennego (spatial audio, binaural) mogą znaleźć szersze zastosowanie nie tylko w muzyce, ale także w podcastach narracyjnych, reportażach i audio serialach. Słuchanie w słuchawkach stanie się doświadczeniem „bycia w środku historii”.

Powstaje także coraz więcej inicjatyw, wystaw oraz przestrzeni które zachęcają nas do zanurzenia się w świecie w którym to nie tylko obraz, to nie tylko muzyka ale to także przeżycie. Streaming muzyki może stać się częścią większych ekosystemów: social media, gier, VR/AR, automotive i smart home. Muzyka będzie obecna „w tle życia cyfrowego”, a nie tylko w dedykowanych aplikacjach.

Na szczęście nostalgia umiera ostatnia.

Też macie to poczucie zmęczenia, zamglenia i dyskomfortu? Przewijane treści nie rusza już tak, jak jeszcze parę lat temu? Czujesz jakby brakowało Ci miejsca w którym zwyczajny oddech znowu posmakuje jak ten łapany na pierwszych wakacjach z dala od wszystkiego? To nic niepokojącego. Nostalgia w czasach tak przyśpieszonego rozwoju technologicznego to nasza przystań i dobry znajomy. To ona w odpowiedzi na kryzysy społeczne i ekonomiczne czy nadmiar treści osadza nas w rzeczywistości, tworzy „bezpieczną przystań” i daje punkty odniesienia do interpretacji emocjonalnej naszej rzeczywistości.

Równolegle do skalowania technologii rosnąć będzie w najbliższych latach zapotrzebowanie na powroty i autentyczność. Niszowe podcasty, lokalne sceny muzyczne i treści tworzone dla wąskich społeczności będą zyskiwać na znaczeniu, często kosztem masowych, generycznych formatów. To właśnie przestrzenie w których powstają treści, które nie muszą być uniwersalne ani natychmiast zrozumiałe i perfekcyjne – wystarczy, że są szczere. Czasami mogą być głupie, niepełne, niedokończone, błędne w formie. Ale czujemy, że są ludzkie. To pozwala nam trwać w poczuciu, że rzeczywistość i przyszłość nie jest i nie będzie taka zła.

Artykuł jest spisem podcastu AUDIOLUKA, odcinka #2 Dokąd zmierza audio świat? – jeśli jesteś zainteresowany podobnymi tematami, zapraszam do śledzenia podcastu na bieżąco. Nowe odcinki w każdy wtorek.