Wojtek Siwik powraca z kolejnym singlem

2026-04-13 Witek Bartula

Rapowy underground to wylęgarnia przeróżnych hybryd gatunkowych, a jednym z przedstawicieli takich rozwiązań na naszym, krakowskim podwórku jest Wojtek Siwik. Łączenie rapu na autotunie z gitarami — często o estetyce shoegaze’owej — oraz triphopowe bity jasno wskazują, że mamy do czynienia z mocnym graczem na rapowej (i nie tylko) scenie. Kto go nie zna, niech sprawdzi album z 2024 roku.

Po nadrobieniu zaległości przygotujcie się na kolejny długograj, którego drugi singiel właśnie ujrzał światło dzienne, a o którym Wojtek pisze:

 “all lowercase” to piosenka o ukrywaniu się i komforcie półmroku, ale też przeprosiny za to, ile czasu w nim zdarza mi się spędzać. słuchać po zmroku, preferowalnie w okolicach godziny 20:00.

Pierwsze sekundy, oparte wyłącznie na gitarach, dostarczają dokładnie tego, czego można się spodziewać — dusznych, brudnych, smutnych przestrzeni oraz niskiego głosu Wojtka, który w swoim flow lawiruje gdzieś między Piernikowskim, Deanem Bluntem a tuzami lo-fi sceny, takimi jak MIKE czy billy woods. Całość trwa zaledwie dwie minuty, ale jej esencjonalność i przytłaczający klimat sprawiają, że więcej nie potrzeba — chyba że wcisnąć „play” jeszcze raz.