Nowy singiel łódzkiego zespołu Heima zapowiada długo wyczekiwany przez fanów drugi pełnoprawny krążek. Grupa wkracza w klimatyczne, mroczniejsze tony tworząc soundtrack do nadchodzącej gry.
Śledzę poczynania Heimy od premiery ich pierwszego albumu „W domu”. Przyciągnęły mnie dobre teksty, instrumenty, które działają w pięknej harmonii i wyjątkowy wokal, który ma wiele mocy ale potrafi być zachowawczy, jeśli zajdzie taka potrzeba dla tworzenia narracji. Pamiętam koncert, kiedy pojawili się w katowickim Piątym Domu – był dobry ale nie zaintrygował mnie na tyle, aby szybko powrócić do spotkania z zespołem pod sceną. Na szczęście dzięki przyjaciółce drugie spotkanie zaowocowało większą miłością do całej twórczości i chętnego śledzenia rozwoju na rynku muzycznym.

Świeżo wydany numer „Skaza” uderza w naszą hipokryzję, stawiając wyraźną linię między pobożnością a faktyczną, szczerą wiarą. Melodia przypomina eksplorację tajemniczego lasu, który nie ma końca. Podczas naszej podróży napotykamy istotę, która rozlicza nas z naszych myśli i wiary. Wokal przeszywa słuchacza na wskroś, co mocno działa na emocjonalny odbiór. Jeżeli wsłuchamy się w numer można skojarzyć brzmienie z czymś, co moglibyśmy usłyszeć w starej grze komputerowej. Nie jestem w stanie powiedzieć, czy zabieg stylistyczny był zamierzony ale działa wyśmienicie biorąc pod uwagę fakt, że zespół tworzy ścieżkę dźwiękową do gry Holstin. Gra tworzona przez rodzime studio Sonka to klimatyczne połączenie horroru oraz kryminału osadzone w latach 90 – dla ciekawskich zapraszam do sprawdzenia dema.
Osobiście ekscytuje mnie nowy rozdział w poczynaniach zespołu. „Skaza” wyciąga to, co uwielbiam w ich twórczości najbardziej: focus na tworzenie ciekawej historii, zabawa instrumentami i wodzący za nos wokal Olgi, który niesie się jak echo w pustej uliczce miasta, kreując wyjątkowy klimat.