Wiosna przynosi nam kolejną edycję Green Zoo Festival. Po raz 16. organizatorzy zapraszają muzycznych odkrywców na wieczorne koncerty pełne różnorodnych i wyjątkowych artystów z rodzimej sceny, jak i gości z innych krajów.
Tegoroczna odsłona jest pięknym muzycznym wachlarzem, w którym każdy znajdzie coś intrygującego dla siebie. Trochę o festiwalu opowiedział już mój redakcyjny przyjaciel Łukasz a ja chętnie przedstawię Wam moją tegoroczną piątkę z line-upu, która bardzo mnie zaintrygowała. Lista nie posiada konkretnej kolejności – każdy z wymienionych projektów muzycznych zasługuje na poświecenie mu uwagi.
Naszą listę otwiera Nuovo Testamento – włosko-amerykańska mieszanka, która kompletnie przewróciła do góry nogami moje gatunkowe preferencje. Grupa powstała w 2019 roku i łączy z gracją mroczny pop z nielubianym przeze mnie italo disco. Pomimo niechęci do owej odnogi muzyki popularnej wszystko skleja się w wyjątkową całość, która zachęca słuchacza do tańca. Jeżeli tęsknicie za klimatem europopu z lat 80. i 90., warto sprawdzić „Soldier for Love” czy „Picture Perfect”. Zapoznanie się z ostatnią EP-ką „Trouble” obudziło we mnie lekką nostalgię do twórczości tego typu – kojarzy mi się z utworami słuchanymi podczas wakacyjnych podróży z bliskimi, pełnych przygód i radości.
Dla miłośników industrialnych, klimatycznych brzmień idealnym wyborem będzie występ Soft Vein. Twórczość Justina Chamberlaina prowadzi nas w mroczne muzyczne zakamarki, opowiadając o uczuciach desperacji, pożądania, miłości i tęsknoty. Obcowanie z „THROUGH BLINDS” zaprowadziło mnie w podróż do brudnego, nieco cyberpunkowego świata w deszczowy dzień, gdzie w wyobraźni eksploruję nieznane uliczki z dozą niepewności, co czeka mnie za rogiem.
Wyobraźcie sobie deszczowy wieczór w wielkim mieście. Wchodzicie do eleganckiego, luksusowego baru, gdzie wszyscy obecni są odziani w galowe stroje. W rogu lokalu, na końcu długiego baru wykończonego marmurem i złotymi zdobieniami, znajduje się scena, na której śpiewa przyciągająca wzrok każdego obecnego kobieta, ubrana w elegancką, długą czerwoną suknię. Zespół Black Mynah gości nas w swoim świecie, łączącym jazzowy styl z brudnymi gitarami i pokazującym czasem muzyczne pazury, co potrafi zaskoczyć w trakcie obcowania z ich muzyką.
Kolejna propozycja energicznie wchodzi z buta i nie bierze jeńców: II Fala to punkowa energia, która głośno i bezkompromisowo mówi o tym, co myśli i czuje. Pomimo niewielkiego (na ten moment) dorobku muzycznego ekipa mocno zostawia ślad w słuchaczu po zapoznaniu się z EP-ką „Wielki Potop”, która przywodzi na myśl twórczość Siekiery czy Cool Kids of Death. Utwór „Nóż” gra ostatnio u mnie bez przerwy w słuchawkach, rozbudzając jeszcze większą chęć wskoczenia w pogo podczas występu chłopaków z naszego krakowskiego podwórka.
Największe zaskoczenie w trakcie poznawania artystów zaproszonych do tegorocznej edycji Green Zoo: Ventolin! Czy to jest coś, czego słucham na co dzień? Absolutnie nie. Czy zostałam zaintrygowana? Absolutnie tak! Sąsiad zza polskiej granicy tworzy samodzielnie muzykę elektroniczną, szukając inspiracji w wielu gatunkach – od muzyki folkowej po acid i mocne techno. Na początku miałam trudną relację z utworami Ventolina, bo nie czułam jego kierunku artystycznego, ale po obejrzeniu występu na żywo jestem pełna podziwu – artysta nie używa komputera i występuje samodzielnie na scenie, obsługując stół pełen sekwencerów i jednocześnie grając na instrumentach! Chylę czoła temu wyjątkowemu procesowi twórczemu i występowaniu przed publicznością – z wielką chęcią zobaczę ten występ na własne oczy.
Bilety na wszystkie wydarzenia dostępne na Going. Wszelkie informacje o wydarzeniu dostępne na Green ZOO Festival 2026 | Facebook oraz na stronie https://greenzoofestival.pl/
Organizatorami GREEN ZOO Festival jest Front Row Heroes.
Patroni: Lizard Magazyn, Pasem po czole, Wytwórnia Tematy, Trzy Szóstki, Independent.pl, Glonojad, Going oraz nasz portal Kakofonia.art.